PEI

PEI

Moja koreańska miłość, napierdala właśnie na fortepianie, solo z obrazków Mussorgskiego. Jakoś to przetrwam. Nie, że nie lubię jak gra, chociaż wole ssać i szczypać jej małe piersi, czy pakować kutasa w jej jędrny egzotyczny tyłek, ale Muss kojarzy mi się z Benny...