UTOPIA

 

Zakochałam się w iluzji
nieistniejącym świecie jedności
pragnieniu wspólnej przyszłości
dziewczęcych  ideałach.

Żyłam dla chwil zatracenia
momentów przyspieszonych oddechów,
niekontrolowanych krzyków rozkoszy
bezgranicznej ekstazy zmysłów.

Kiedy leżałeś zaspokojony, paląc papierosa
wyobrażałam sobie nasz dom
białe ściany wypełnione zdjęciami
zapach palącego się w kominku drewna.

Chciałam zatrzymać czas
gdy wychodziłeś pospiesznie bez słowa
zostawiając na zmiętej  pościeli nasze jedyne razem
czekałam na twój powrót i śmierć równocześnie.

Nienawidziłam siebie, ciebie, nas
tego żałośnie smutnego miejsca
zapłaconego przez śmierdzącego alfonsa
i słów – ,,następnym razem nie płacę’’…