Opustoszałe ruiny wypełnia cisza.

Zjednoczone mrocznymi klątwami istnienia,

Przenikają się subtelnie i niespiesznie.

W powietrzu unosi się zapach wolności.

 

Zaklęte w bezruchu, zdeformowane ciała,

Wrośnięte w zgliszcza szkielety,

Łączy wspólna świadomość,

Stojąca nad wszelkimi podziałami.

 

Dzień i noc jednocześnie trwające,

Uświetnia muzyka trębaczy,

Zdolnych tysiącem kościstych palców

Wydobyć  nadludzkie tony.

 

Bez ustne twarze, naprzemiennie smagają –

Chłody zmarzniętej mgły i żaru piekielne podmuchy.

Pozawieszane na krzyżach milczące dusze,

Mijają wychudzone wilki i pełzające postacie.

 

Kolumna zakapturzonych Wysłanników,

Nuci hymn pojednania dla Wyroczni.

Wyczekiwane marzenia o wolności

Obserwują oblicza o pustych oczodołach.

 

Zespolone szaleńczym uściskiem ciała

Zatrzymał dotyk Śmierci.

Wyzwalając z ludzkiego potępienia  i strachu.

Pozbawione  krwi i ciepła… stały się wieczne…      

102 8 beksinski zdzisc582aw-beksic584ski-04 images z22666076IH,Zdzislaw-Beksinski---opowiesc-cieniem--Muzeum-Naro beks1pobrane pobrane