SPACER



Szedłem krętą ścieżką bocznej drogi. Wybrałem się na spacer po kolejnym chujowym dniu, który pokazał mi bezsens trwania w matrixie – jaki tworzył luty 2018. Wspominałem ostatnie szczęśliwe chwile. Zawsze mijały błyskawicznie. Były sekundami w nudnych dobach...