68478104-wings-wallpapers

Cudowne skrzydła, są do mojej dyspozycji w bardzo wyjątkowych sytuacjach. Mogę je zakładać, kiedy zapragnę, czy potrzebuję Ich mocy. Muszę jednak pamiętać, że nie wolno mi nadużywać tego specjalnego daru, gdyż straci swoją magiczną siłę i… zniknie…

Te wyjątkowe Skrzydła ukryte są przed całym światem w najskrytszym zakamarku mojej duszy. Zawieszone jak w próżni, poruszają się delikatnie pod wpływem wiatru, jaki wywołują emocje i porywy niekontrolowanych uczuć. Utkane z nieznanej, półprzezroczystej tkaniny kołyszą się lekko pod ich wpływem. Mimo, iż są stworzone z najdelikatniejszej miękkości, sprawiają wrażenie silnych i niezniszczalnych. Onieśmielają mnie pięknem, formą, nieokreśloną materią. Karmią poczuciem spokoju i bezpieczeństwa. Roztaczają blask nadziei, który oświetla pochmurne dni i bezgwiezdne noce.

Sięgam po moje skrzydła, kiedy nie potrafię bez ich pomocy pokonać ziemskich demonów zła. Zakładam je, kiedy tracę grunt pod nogami na mojej drodze człowieczeństwa. Potrzebuję Ich do odzyskania prowadzącego kompasu, jakim jest ciepłe, wrażliwe serce. Bez niego nie widzę drogowskazów zasad, wartości, radosnych uczuć i jasnego blasku nadziei.

W chwilach zwątpienia, w momentach bezsilności i smutku – schodzę do ukrytej przed światem komnaty mojego wnętrza. Gdy ból, zło, kłamstwo nie daje za wygraną – zakładam moje skrzydła, aby pomogły mi wznieść się z mrocznych, głębokich otchłani. Mając je na sobie, mogę pokonać niemożliwe.  Potrafię podnieść się z najgorszego upadku, wydostać z najgłębszego dna, ugasić piekielne ognie.

Korzystając z siły jaka wstępuje we mnie po przekroczeniu barier grawitacji – dostrzegam pochowane drogowskazy. Wraca umiejętność wyraźnego widzenia. Odzyskuję podeptane wartości, które skuliły się drżące w czeluściach duszy w oczekiwaniu na odnalezienie. Moje skrzydła uzdrawiają zmącone wody wiary. Uzupełniają wyczerpane pokłady ciepła i delikatności. Ich obecność – przywraca spokój. Odnajduje sens. Karmi świadomość, która znów stabilnie prowadzi mnie po ludzkim szlaku miłości i marzeń.

Moje skrzydła są darem, który w sobie pielęgnuję. Nie chcę nigdy zawieźć siebie i wykorzystać Ich do walki z dobrem. Nie chcę uczynić nic niegodziwego przy Ich pomocy. Muszę bardzo rozważnie po nie sięgać, żeby nigdy nie pozbawić Skrzydeł blasku, jaki daje wiara i zaufanie…

…bez niego stracą swoją moc…