,,Sztuka stwarza iluzję bycia poza czasem

dzięki nieograniczonej wrażliwości zmysłów

i mistycznym przekazom między nimi …”

Izabella Gądek

 

W encyklopedii czytamy ,,Sztuka współczesna, to sztuka powstała w okresie XX w i obecnego stulecia. Jako dziedzina działalności ludzkiej ma takie same założenia i cele jak sztuka w ogóle, szczególnie na przestrzeni czasów nowożytnych. W obecnej dobie rozwoju cywilizacji nie można zamknąć sztuki współczesnej w jednolitych formułach. Sztuka poprzez dzieła artystów reaguje na ogromny potencjał, możliwości i zagrożenia otaczającego świata. Artyści znajdują różne środki wyrazu, stosują, abstrakcje, instalacje, video-instalacje, sztukę przedstawiającą- nie istnieją żadne zauważalne dla współczesnego odbiorcy ograniczenia estetyczne czy techniczne w wypowiedzi artystycznej’. Tyle mówi nam formułka. Jeśli chodzi o jej rozumienie i interpretacje pozostawia ona dość szeroką dowolność, zarówno dla odbiorcy jak i Twórcy .

Czym jest zatem sztuka? Najbardziej rozpowszechniony jest pogląd, że sztuka to piękno widziane przez artystę, jednak w czasach, kiedy brzydotą szokuje Kozyra, kiedy Nieznalska sięga po krzyż, a Libera buduje obóz koncentracyjny z klocków lego – piękno nabrało innego znaczenia. Współcześni artyści pod presją nowoczesności, w desperacji wynajdują przedrostki, takie jak neo – czy nowo. Hmmmm… erudycję można podziwiać, tylko że rzadko rodzi ona arcydzieła.

Dziś podobno każdy ma rację, bo nowoczesność zanegowała prawdy i wartości, zanikły granice między kultura wysoką, oraz tą  z ,,nizin”. Estetyka i system wartości zwariował w świecie symulowanym, nierzeczywistym, kreowanym z nadajników satelitarnych, na wskroś przesiąknięty medialną papką? Jak ma w tym wszystkim odnaleźć się odbiorca twórczości obecnych czasów, gdy wszystko stało się obrazem, powielonym w milionach egzemplarzy, gdzie założono maskę gazową  Madonnie, Boga pokazano w reklamie, krzyż stał się przedmiotem użytkowym, a banał i trywialność królują?

Jak umiejscowić sztukę? Jakie znaleźć dla niej miejsce wśród setek telewizyjnych kanałów, plikiem wrzeszczących reklam, kolorowych ogłupiających magazynów i wszechobecnych promocji hipermarketów?  Każdy z nas musi się nad tym sam zastanowić i wybrać dla siebie najbardziej odpowiedni charakter sztuki. Musi znaleźć w tym chaosie swoja prawdę i wizję piękna. Dostrzec i docenić starania artysty, zrozumieć sens tworzenia czegoś wyjątkowego.

Wszechstronna twórczość HR Gigera, to przykład sztuki współczesnej już nie XX w, ale sztuki przyszłości. Jest to szczególny rodzaj twórczości, który zasługuje na głębsze poznanie, zastanowienie i spokojną analizę.

H R. Giger – absolwent wydziału projektowania sztuki użytkowej w Zurychu, szwajcarski malarz, autor najbardziej przerażających wizji malarskich, projektant mebli, urządzeń użytkowych, rzeźb, biżuterii, ojciec Aliena – synonimu zła w kinie, za którego otrzymał w 1980 roku Oscara – tworząc Najlepsze Efekty Wizualne .

Geniusz Gigera fascynuje, przeraża, odpycha, ale często zastanawia i zmusza do znalezienia powodów powstania właśnie takich dzieł.,, Jeśli na dnie piekła zaczniemy uprawiać sztukę, to je przezwyciężymy.  Sztuka  służy do przerabiania zła w dobro …” – tak twierdzi Jerzy Nowosielski. W inny sposób ujmuje to rosyjski teolog Paul Evdokimov :,, Jeśli chcemy wyobrazić sobie dekorację ścian w piekle, to pomoże nam w tym zadaniu pewien rodzaj spotykanej dziś sztuki ”. Obaj Panowie z pewnością mają rację, obaj też zapewne znając sztukę Gigera, utwierdziliby się w tych przekonaniach .

H.R. Giger (Hans Rudi Giger), w wieku pięciu lat dostał od ojca – aptekarza ludzką czaszkę. Czaszka ukształtowała w dużym stopniu jego wyobraźnię: z jednej strony fascynacja śmiercią, złem i mrocznymi stronami życia, z drugiej – formami organicznymi.

Te dziwne wizje wydobyte z dna umysłu wzięły się z harmonijnego połączenia techniki, mechaniki i żywych tkanek. Zrodziły z koszmaru. Giger pod koniec lat sześćdziesiątych przywoływał w swoich obrazach i rzeźbach upiorne wizje, jakie nasuwały pojawiające się wówczas informacje na temat eksperymentów genetycznych, prób klonowania żywych stworzeń i ingerencji techniki w prawa natury. Na podstawie tych pomysłów powstało wiele rzeźb, niektóre zabawne, niektóre niepokojące. Stworzył inny świat, w którym, jak w najgorszych snach, wszystko jest niby znajome, ale jednocześnie bardzo obce. Bohaterowie jego prac wyglądają jak nieudane wyniki eksperymentów na żywych stworzeniach, albo prób połączenia biologicznych form z zaawansowaną technologią.

Giger od najmłodszych lat inaczej patrzył na świat widząc więcej niż przeciętni ludzie. Mając 8 – fascynowała go broń i inne postrzegane za negatywne przedmioty. Kolekcjonowanie szelek było podświadomie związane ze wstrętem do robaków i węży. Sam artysta uważał, że nie został obdarzony niczym szczególnym, a starając się o względy płci przeciwnej eksponował swoje ekscentryczne hobby, bądź ujawniał twórczość sennych światów – światów z najczarniejszych koszmarów. Jego wrażliwość i wyjątkowość widoczna była na przełomie edukacji artysty i kształtowania geniusza. /w 1959 roku w undergrandowych magazynach zostały opublikowane prace z cyklu Atomowe Dzieci/.

Studiując w Zurychskiej Szkole Sztuki Użytkowej zetknął się z serią zdjęć z 1904 roku pokazującą torturowanie na palu mordercy chińskiego cesarza. Materiał zszokował Szwajcara. Zdjęcia wywarły na niego ogromny wpływ i nigdy o nich nie zapomniał. Uważał, ,, że życie na palu, od którego uwolnienie przynosi jedynie śmierć, wyraźnie uświadomiło mi bezsensowność egzystencji. Lepiej żeby istnienie nigdy się nie zaczęło. Wiele z moich prac pokazuje ten beznadziejny stan zniewolenia, który nie pozostawia miejsca dla wierzeń religijnych”. Giger dość szybko porzucił zawód projektanta z pasją zajmując się malarstwem i rysunkiem. Po publikacji w 1968 roku Biomechanoidów na przełomie lat 60-70-tych powstają rzeźby, będące dopełnieniem cyklu.

Biomechanidy wzięły się z harmonijnego połączenia techniki, mechaniki i żywych tkanek. Z sennych horrorów. Koszmaru Gigera, który ukazywał potworne wizje eksperymentów genetycznych, klonowania i ingerencji techniki w prawa natury. Ukazywał ohydne ciała, jako nieudane wyniki badań na żywych stworzeniach, bądź prób łączenia biologicznych form z zaawansowaną technologią, a wszystko w zgniłych, śmierdzących tonacjach. Czy teraz z perspektywy wielu lat te dzieła wydają się tylko koszmarem i nierzeczywista wizją artysty?

Zafascynowany Necronomiconem – Abdula Alhazreda -wypełnioną magicznymi zaklęciami i obrazami przerażających bogów- potworów, które będą nam zagrażać, nazywa cykl swoich mrocznych obrazków,,Giger’s Necronomicon”. Po,, Passages” , których sam twórca tłumaczył sens działa – jako bramy między życiem i śmiercią, między jednym bytem i drugim – przychodzi czas na Obcego / inspirowanego cyklem Necronomicon/ – jego ukochane dziecko. Ślepy stwór stał się uosobieniem strachu nie z tego świata, gorszym niż najkoszmarniejszy sen. Giger zrobił Aliena własnoręcznie, używają do jego budowy wszystkich materiałów – lateksu, gumy czy metalu. Głowę bestii stworzył z prawdziwej, ludzkiej czaszki. Synonim zła – w 1980 roku otrzymał Oscara za najlepsze efekty wizualne. Ridley Scott po wspaniałej przygodzie na planie Obcego, po raz kolejny zaproponował Gigerowi współprace przy ekranizacji Diuny – Franka Herberta. W latach 1979-80 na potrzeby filmu Szwajcar zaprojektował łóżko, które nigdy nie zostało ukończone, krzesła, stół i kilka użytecznych detali Sali Tronowej Harkonnenów. Współpraca przy tworzeniu filmu, którego fabuła jest bliska wyobraźni Gigera, dała mu możliwość zaprojektowania mebli, które wzięły udział w filmie, a kontrakt podpisany z wytwórnią pozwolił na zachowanie praw do dalszego ich tworzenia.

Prototypy, które samodzielnie sfinansował zostały również do jego dyspozycji i wraz z Conny de Fries, przystąpił do prac nad techniczną stroną modelu krzesła. Szczegółowe modelowanie Harkonnen Chairs, dobranie materiałów oraz użycie najnowocześniejszych technik przy obróbce różnorodnych materiałów, zaowocowało stworzeniem siedziska na miarę czasów galaktyki 24 tysiąclecia, odpowiednich dla zdobywców Diuny – walecznych i okrutnych Harkonnenów. Krzesło wygląda jak zastygły szkielet dziwnych, nieprzyjaznych stworów. Siadamy na nim z lekką obawą czy nie stanie się nic złego i czy części członów i kości tworzące konstrukcje krzesła są nieszkodliwe i martwe. To tylko chwila, kiedy mamy lęki i wątpliwości. Zatapiając się w jego kształt poznajemy coraz bardziej świat Gigera, ale także świat ciemnych zakamarków naszej podświadomości. To dziwne uczucie, ale z pewnością wyjątkowe, którego będziemy potrzebować coraz bardziej i coraz częściej, aby przestać myśleć o kłopotach dnia codziennego, o wyścigu szczurów, wszechogarniającym stresie, na który nie mamy wpływ. Ten mebel to namiastka innego życia, gdzie praktykuje się czarną magię, a rządzi spontaniczność i perwersja. To kontakt z naszą wyobraźnią i fascynacjami, na które nie ma miejsca w rzeczywistym świecie. Własnym nakładem wykonał serię foteli , a nie mogąc z powodu wysokiej ceny znaleźć na meble kupca wymyślił im inne przeznaczenie. W Chur, jego rodzinnej miejscowości powstaje Giger Bar – pierwszy z serii barów znanych na całym świecie. Wnętrza projektuje całościowo, od mebli , po podłogę i wieszaki na ubrania, tworząc obiekty zarówno funkcjonalne i zarazem piękne. Giger stał się prawdziwą klasyka swojej twórczości. Biomechanoidy są pożądanym motywem tatuaży, na tyle że artysta wydał album z ich zdjęciami, opartymi na jego obrazach zatytułowany ,, HR Giger pod twoją skóra ”.

Dziś Szwajcarski geniusz firmuje muzeum w średniowiecznym zamczysku , bary , meble, malarstwo , grafiki , biżuterię i gadżety wszelkiego rodzaju. Jest światowym liderem w dystrybucji grozy, ale czy tylko?… Czy zamek w Gruyares, pełnym ,,okropieństw Gigera”, któremu poświecił się do reszty, stanie się biomechanicznym domem strachów ?

Patrząc na obrazy zastanawia, jaki jest ich prawdziwy sens, prawdziwe znaczenie. Czy są to okna prowadzące z znanego nam świata, do rewiru demonów i potworów z koszmarów nocnych – trwającego równolegle z naszym? Przerażającą alternatywą jest to, że jego obrazy pokazują prawdziwe oblicze naszej rzeczywistości i życia. Pokazują zło, okrucieństwo, wrogość i zniszczenie, którym ulega zajęta sobą ludzkość.

Może, jako jedyny Giger wie, dokąd zaprowadzi nas pycha, egoizm, materializm i technika, która zdominowała wszystkie dziedziny życia, tym samym nas od siebie uzależniając???

Postęp zniewolił ludzkość, zmuszając ją do życia w symbiozie ze światem maszyn.

Współczesne wynalazki zastępują nasze mięśnie, oczy, a nawet organy płciowe, gdzie zaciera się granica między biologią, a mechanicznymi tworami. Cechą naszych czasów jest przemoc i ogromna skala zniszczeń z udziałem bratobójczych wojen, ludobójstwa, międzynarodowego terroryzmu i krwawych rewolucji. Doszło również do zniesienia ograniczeń w sferze seksu, co owocuje swobodą seksualna i równouprawnieniem gejów. Rozkwitła dziecięca pornografia, pedofilia, prostytucja, salony sadomasochistyczne, handel żywym towarem. Kpi z nas AIDS.

Dociekliwy mistrz wykuł w płótnie szczelinę, aby poznać Drugą Stronę? Pokazuje nam na przykładzie swojej biomechanicznej sztuki – wołając nas o opamiętanie? Czy obrazując chore i torturowane embriony nie zmusza do zastanowienia się nad wynikiem prowadzonych zawzięcie badań? Swoją  twórczością spogląda w głębokie pokłady nieświadomości, którą łatwiej nam ignorować niż zrozumieć… Agent mistrza Leslie Barany twierdzi, że,, jeśli to nie jest wizja piekła, to ja nie wiem, jak inaczej mogłaby ona wyglądać”. I nikt tego nie wie, bo póki żyjemy wiemy dokładnie tyle, ile zechce nam przedstawić Giger… Oliver Stone, wysoko ceniący prace Gigera, wierząc w jego wielki wkład w rozwój sztuki współczesnej powiedział  -,, Nikt inny w tak precyzyjny sposób  nie uchwycił istoty współczesności.

Gdy za kilkadziesiąt lat będziemy rozmawiać o XX wieku, będziemy mówić o Gigerze ”.

Kto się z tym nie zgodzi?…